
Z ogromną i nieukrywaną radością zapraszam wszystkich Czytelników na pierwszą relację w historii naszego bloga. Od 1:45 będziemy komentować drugie spotkanie Los Angeles Lakers z Orlando Magic, któro odbędzie się w Staples Center w LA. Zapraszamy do czytania, komentowania i przeżywania wraz z nami kolejnego występu pierwszego Polaka grającego w finale NBA!
05:44 – Jarosuav: obiecane podsumowanie z mroźnej (a uwierzcie mi, bo własnie psa musiałem wyprowadzić ;) ) północy: wielka szkoda bo mecz był do wygrania dla Orlando. Co zawiodło? No po pierwsze i najważniejsze… Kobe Bryant. Taka akcja jak jego przy remisie jest niedopuszczalna. Zachował się zupełnie niepoważnie, jak dziecko po prostu (jeżeli ktoś jeszcze miał wątpliwości w kwestii czy jestem Kobe-haterem – mam nadzieję, że je rozwiałem ;) ). A teraz wracając do Orlando: no nie trzeba być opłacanym milionami dolarów trenerem klubu NBA, żeby zauważyć, że ta drużyna gra LEPIEJ bez Nelsona. Świetnie, że chłopak się stara, super że wrócił, ale powinien siedzieć na ławie. TAK, cały mecz. Dobrze, rzuca pare punktów, ale co z tego? Tak czy tak ktoś by je rzucił, a drużyna wyraźnie traci rytm. Ale widać pewien opłacany milionami dolarów trener tego nie widzi… Howard – o tym może potem, jak będę miał siły napisać jakoś szerzej na temat całego meczu, za dużo tego żeby wymieniać. SVG – nadal boi się stawiać na ławkę, mimo że naprawde paru graczy zasługuje tam na więcej minut. Lee – mogłeś wygrać mecz, do domu marsz uczyć się layupów z alley-oopa. I w końcu pan Marcin “trening rzutowy jest mi niepotrzebny” Gortat – a pamiętasz Marcinie te dwa osobiste, z których trafiłeś… niech no sięgnę po liczydło… 0(słownie: zero)?!? Każdym z nich mogłeś wygrać mecz.
Z drugiej strony tak naprawdę poniżej swoich możliwości zagrał Kobe. To nie był ten gentelman, co ostatnio urządzał sesję zdjęciową swoich kłów. Chyba jednak córki zmyły mu głowę. Mimo wszystko trudno powiedzieć, że swojego nie zrobił. W ostatniej akcji chciał wziąć odpowiedzialność na siebie, na jego szczęście LAL wygrało.
Na osobny Akapit (tak, taki z dużej litery) zasługuje Odom. Orlando nie znalazło na niego żadnej odpowiedzi. Naprawdę mocny mecz.
Tyle krótkiego (mhaha) podsumowania. Jak będę miał siłę i chęci, a także jeżeli po drodze Majlosz nie postanowi jednak mnie się pozbyć ;) to postaram się o jakąś szerszą analizę tego, co by nie mówić, ciekawego meczu.
Dziekuję za zaproszenie do wspólnego pisania, mam nadzieję, że czyta się to z równą przyjemnością :) Teraz powiedziałbym dobranoc, ale… o prosze, 6:03 ;)
05:09 – Majlosz: WygranaLakers w bardzo ważnym meczu, po fatalnym sędziowaniu, niestety. Orlando źle zagrało to końcówkę no i Gasol zaliczył akcję życia. To jego 2+1 wygrało mecz. Szkoda w tym wszystkim Gortata, który nie pograł wiele. Van Gundy miał więcej odwagi aniżeli w meczu numer 1, stawiając między innymi na JJ. Ridicka, ale wciąż ma za mało jaj, by dać więcej minut Polakowi.
Kobe w mojej opinii zawiódł. W najważniejszym momencie czwartej kwarty nie zachował się jak lider, lecz jak dzieciak niedawno wybrany w Drafcie.
W najbliższym czasie Jarosuav doda swój komentarz, ja tymczasem w imieniu całej Redakcji dziękuję za wspólne relacjonowanie Redakcji Zczuba i wszystkim stałym czytelnikom bloga. Kto wie, może z następnego meczu też poprowadzimy relację? :)
05:07 – Kinia: i konieeec! 101:96!!! dla LA niestety albo .. stety dla niektórych..
05:04 - Kinia: nadgarstek Lewisa nazwę zatem… magicznym! ;)
05:02 - Jarosuav: to ja w takim razie chciałbym wiedzieć jak po tej akcji nazwiesz nadgarstek Lewisa ;)
05:00 - Kinia: Gasol ma skuteczność 10/11 rzutów wolnych..jego nadgarstek jest niesamowity!!!
04:55 – Kinia: LA prowadzi 5 pkt. kolega Majlosz prawie dostał orgazmu..
04:52 – Kinia: no i losy się odwróciły niby grali trochę egoistycznie,ale..prowadzą teraz i mają wolne
04:47 – Majlosz: Zaczynamy dogrywkę przy stanie 88:88. Z meczu nudnawego zrobiło nam się bardzo emocjonujące widowisko. Zczuba sugeruje, że sędziowie zaczęli bać się Jacka. My zgadzamy się z teorią, też się przestraszyliśmy.
04:40 - Jarosuav: Żelazne? Tego chłopaka howano w jednej wannie z Wolverinem chyba.
04:39 – Majlosz: Czy Kobe to zrobi? Nie. Blok Turkoglu i mamy dogrywkę!!!
04:35 – Jarosuav: Tych sędziów powinno sie wysłać na szkolenie do 4tej ligi okręgowej w Kazachstanie. Przykry żart z ostatnimi osobistymi Kobe’a. Za to w koncu Redick zrobił swoje, Lewis zrobił swoje, a Hedo w kwestii hodowania genitaliów – wyhodował sobie żelazne.
04:22 – Kinia: kibic LAL Jack Nicholson zdecydowanie nie zgadza się z decyzją sędziów o faulu LAkersów, dobitnie pokazał to wkraczając na parkiet z …pianą na ustach prawie!
04:18 – Kinia: komentatorzy CAnal plus proponują LA, by zdobywal punkty m.in przez…ocieranie się ;) teraz remis 77:77
04:17 - Jarosuav: no w końcu Hedo “Turkulu” Turkoglu i Lewis zaczynają grać swoje i od razu 77-75. A może jednak 1-1? Jak ktoś w tym przeszkodzi o Lamar Odom. No naprawdę mógłby już skończyć z tym trafianiem…
04:12 – Kinia: Gortata na parkiecie już nie ma, a Orlando znów “do tyłu”, czyli 72:73 (a to dzieki dwóm trafionym wreszcie wolnym)
04:09 - Jarosuav: co tam Gortat. Nelson nie trafia. Hedo 1/2. Skuteczność 1/6 osobistych Orlando. Prawda jest taka, że wygranie meczu trafiając osobiste jest zbyt proste, a pamiętać należy, że Orlando jest ambitne i na łatwizne nie idzie… przy okazji panie Howard, TAK WŁAŚNIE się gra pick&rolla. Przez “tak” mam na myśli naturalnie to jak to robi Gortat. Jeszcze poprawić celność i po meczu. A taką zupkę to osobiście dzisiaj skonsumowałem ;)
04:07 – Majlosz: Bohaterka młodości… muza chińsko-radomska:

I znów Laker Girls. Lubię NBA.
04:02 – Majlosz: Airball w wykonaniu Gortata, po chwili rzuca 2 punkty. Znakomicie rozegrany pick’n'roll. Lakers starają się odskoczyć, ale nie potrafią. A nawet Magic im na to nie pozwalają.
Tymczasem Pietrus ma już 4 faule.
03:54 KInia: Gortat niestety spier….tzn zepsuł dwa wolne, ale i tak Orlando prowadzi 3 punktai 63:60
03:52 – Majlosz: Dawno temu, gdy zaczynałem oglądać mecze NBA, budziłem się w środku nocy i jadłem “chińską zupkę z Radomia”, aby nie umrzeć z głodu przy popisach Jordana. Dzisiaj jem “Doprawionego sKurczybyka” Knorra… O czasy, o obyczaje!
03:45 – Jarosuav: No i Howard po raz kolejny postanowił poprzeszkadzać w ataku. Nie rozumiem co on tam robi przy trójce. Ani to nie jest zasłona, ani nie jest jakaś dobra alternatywa do wjazdu Lewisa. Ale stanie tam i będzie przeszkadzał. W ostatnim meczu sobie tak stanął i pokazywał Alstonowi, z której strony ma mijać obrońcę. Może niech mu ktoś pokaże kasetę z nagranym zachowaniem Gortata w czasie robienia zasłon, to chłopak zacznie coś łapać… A ładny wsad Kobiego skrzywdzony przez Michałowicza nazwą “smatch” czy tez jakkolwiek sie to pisze i opowieścią rodem z pamietniki.bravo.pl na temat córek Bryanta… dlaczego nie ma oryginalnej ścieżki dzwiękowej na Canal + ?
03:45- Kinia: Kobas tym razem nie trafił, a MIchałowicz chyba bardzo dokłądnie zna sytuację rodzinną KObe’go- ponoć ostatnio był nie do wytrzymania w domu, na co skarżyły sie jego… córki ;)
03:38 - Jarosuav: o, Orlando przez moment wygrywało. 6 pkt z rzędu Kobiego. Na szczęście Hedo wyhodował sobie znowu genitalia i Bynum z 4 faulami ma okazję posiedzieć sobie za linią. Niestety Gasola kryje Howard, a nie Gortat, więc w ataku robi co chce. No i totalnie niezrozumiały gwizdek. Odom ręka praktycznie poziomo, na barku Howarda i rzut sędziowski… komedia jakaś.
03:29 – Majlosz: Wreszcie przestali odpoczywać. Zczuba, Supergigant, wszyscy patriotycznie kibicują Orlando. Czy tylko ja jestem za Lakers?
Kobe zarzyna rzucać, oby nie przestał.
03:17 - Jarosuav: W przerwie oglądam baseball na ESPN… ten sport jest tak dziwny, że nawet ich analizy w czasie replaya nie robią większego sensu. To ja już jednak poprosze o Kobiego na boisku… o jeszcze lepiej. mecz Fiba gdzieś z okolicy wczesnych lat 90… reprezentacja Niemiec bez Dirka, oh yeah!… Nie, mimo wszystko nie da się tego oglądać, czy w tym Los Angeles muszą tak długo odpoczywać?!
03:10 – Majlosz: Przerwa. 40:35 dla Lakers. Ani Orlando jeszcze się nie wstrzeliło, ani Kobe nie bardzo się starał. Jednak przy takiej grze Magic możemy się przygotować na 2:0 w serii dla ekipy z LA.
03:05,5 – Jarosuav: Orlando postanowiło nie kryć Arizy. Stwierdzili chyba, iż niekryty będzie tak zestresowany brakiem szacunku przeciwników, że nic nie trafi… o dziwo, wbrew wszelkiej logice, zarabiający miliony dolarów zawodnik będacy sam na trójce, trafił. Niesamowite… Z drugiej strony boiska w akcji 3:1 Orlando nie podołało stojącemu pod koszem Kobiemu…
03:05 – Majlosz: A tu specjalnie dla Czytelników, którzy nie zwracają uwagi na mecz:

03:00 – Kinia: Orlando znów ma okres, w którym nie może trafić… LAL 32:29. Jak na razie KObe to nie “ten” superKObe z pierwszego meczu..
02:54 – Kinia: póki co Gortat zszedł a na parkiecie Howard. POlscy kibice chwilowo przeżywają więc pewnie mniejsze emocje|! czekamy na powrót naszej “białej wieży” :)
02:46 -Jarosuav: no i zaczęło się. LO, Leśny Wilk z Bostonu, Farmer… aż zaczynam sobie przypominać mecz San Antonio gdzieś tak z przed dwóch lat – Tipi do Tidi i obrona stratosferyczna…
02:42 – Majlosz: Dariusz Szpakowski ma swojego “Puziola” i “Runiego”, a Wojtek Michałowicz ma swojego “Dżordana Farmera”. Przypominamy, Panie Wojtku, on ma na nazwisko Farmar a nie Farmer!! :)
02:38 – Jarosuav: dobre akcje Orlando, Howard trochę odważniej, szkoda tylko ze nie idzie na zbiórke po własnym rzucie. No i na dowidzenia kolejny faul Howarda. Nelson nadal nie nauczył się podawać. Mecz wygląda lepiej dla Orlando niż ostatni. No i najważniejszy stat: gdy Gortat wchodził na boisko bylo 10-6 dla LA, teraz jest remis 15-15. To wyraźnie pokazuje kto jest podstawą ataku Orlando ;)
02:37 - Majlosz: i po 15, mamy przerwę i… znów występ Laker Girls, kto lubi, niech patrzy ;)
02:23 – Jarosuav: i Gortat wymusił przewinienie Gasola. Wszedł na boisko i od razu Gasol przestaje sobie radzić. Czemu w takim razie kryje go Howard? Pan Michałowicz w tym czasie dyskutuje na temat gry Alstona w czarnym topie na ulicach…
02:22 – Majlosz: Na boisku Polish Hammer, czyli Marcin “Postawię-1000-zasłon-w-jednek-akcji-i-cię-zablokuję” Gortat!
02:18 – Kinia: I dołączyła kolejna osoba do komentowania :) wreszcie ktoś trafił po koncercie niecelnych rzutów po obu stronach. ZAczyna się problem z faulami Orlando…
02:11 – Jarosuav: No witamy ekipe z pola ;) Taktyka juz chyba działa, Kobe coś narzekał na kolano przed chwilką. Kobe podwajany, drugi faul Bynuma. Zanosi się na 10 min Polish Hammera.
02:05 – Majlosz: Kraków wita pomorze :) I zastanawia się, jak w dzisiejszym spotkaniu uda się ekipie Magic taktyka zatrzymania Bryanta, specjalnie przygotowana przez Dwighta Howarda na mecz numer 2: – Pray that he does miss.
01:56 – Jarosuav: Z lekkim opóźnieniem, ale pomorze dołącza ;) Akurat trafiłem na hymn amerykański w wykonaniu kogoś komu wydaje się, że umie śpiewać… albo po prostu ten hymn jest taki słaby.
01:52 – Majlosz: No, to zaczynamy! Póki co czekam na resztę redaktorów, mam ogromną nadzieję że nie przysnęli. A nawet jeśli, to co mi tam, nie zrobię im na złość idąc również spać.



a;e dupki xD
Ładane xD
ile dajecie lat tej trzecia bladi na lewo?? xD