Start piłkarskiej ekstraklasy przewidziany jest na jutro, a na dobrą sprawę nadal nie do końca wiadomo, czy i jakie mecze się odbędą. Ludzie pociągający w naszej piłce za sznurki nic sobie nie robią z tego, że Polska może stać sie pośmiewiskiem całej Europy. Kluby z dnia na dzień lądują albo w ligowym “niebie” albo są strącane do “piekieł”, chyba wedle zasady: “Raz na wozie, raz pod wozem”… Ile ta farsa i zabawa w ciuciubabkę Jeszcze potrwa?… Tego nie wie nikt.
Po aferze korupcyjnej, która zaczęła się właściwie od sprawy Szczakowianki Jaworzno nic już w polskiej lidze nie jest takie samo… Wraz z kolejnymi zatrzymywanymi podejrzanymi chyba wszystkim otworzyły się oczy i zobaczyli “w pełnej krasie” naszą ligę, umoczoną w bagnie korupcji. Władze piłkarskie obiecały jednak ukaranie wszystkich winnych i oczyszczenie środowiska. Wszystko pięknie, ładnie, tyle, że zapowiedzi to jedno, a ich spełnienie – drugie. Niby wydawało się, że mamy jasność sytuacji, jednak wczoraj Trybunał Arbitrażowy przy PKOl prezkonał nas, że tak nie jest.
Widzew, który miał być zdegradowany o jedną klasę rozgrywkową, czyli do drugiej ligi, będzie jednak grał w I lidze (czyli dawnej drugiej). Trybynał bowiem uchylił decyzję PZPN-u. W Łodzi się cieszą, w Lubinie też, bowiem Zagłębie jak na razie może zagrać w ekstraklasie, gdyż decyzja co do jego przyszłości została odłożona do 22 sierpnia. Zgoła inne nastroje zapanowały w Gdyni, gdzie tamtejsza Arka ląduje w I lidze kosztem właśnie Zagłębia. I nikt nie przejmuje się tym, że klub przygotowywał się do sezonu z myślą o grze w NAJWYŻSZEJ klasie rozgrywkowej… Już wiadomo, że z drużyny ma odejść ośmiu zawodników i trener, Czesław MIchniewicz. Nie wiadomo, co będzie dalej, jedno jest pewne: z dnia na dzień klub spadł z nieba do piekła.
Czy działacze nie są świadomi, że tak się po prostu nie robi??? czy Trybunał, w którym zasiadają prawnicy i ludzie bezpośrednio nie znający się na piłce np. pani Maria Zuchowicz są ważniejsi od władz piłkarskich? Start ligi za pasem, a my mamy groch z kapustą. Mamy też “czeski film”… bo chyba nikt nie wie, o co w tym wszystkim chodzi. W sprawie Korony KIelce trybunał także “zamroził” decyzję, podobnie jak w przypadku Zagłębia. Nie wiadomo więc, czy będą rozgrywane baraże, czy liga zostanie powiększona do 18 zespołów w przypadku pozostania Zagłębia i Korony w ekstraklasie.
Nie chodzi jednak tylko o bałagan związany z rozpoczęciem ligi. Chodzi o to, że takie działania zupełnie deprecjonują nas na arenie międzynarodowej. Deprecjonują naszą ligę, naszych zawodników, nasze władze piłkarskie. Wystawiają nam “świetną” laurkę przed Euro 2012, pokazując nieudolność i niewydolność naszego piłkarskiego systemu. Narzekamy na Ukrainę, na jej opóźnienia, chcemy zabrać jej jedną grupę Euro tak, aby gościć w Polsce trzy, ale w ogóle nie stawiamy pytania: czy MY także jesteśmy gotowi na tak wielką imprezę?!
Cóż można powiedzieć ponad to, co zostało już powiedziane: wszystko to zakrawa na kpinę. Kpinę z kibiców, dziennikarzy, a nawet samych piłkarzy. Trudno się dziwić, że nasza liga nie cieszy się uznaniem i szacunkiem, bo niby z czego miałby on wynikać??? Prestiż to w odniesieniu do naszej ekstraklasy pojęcie odległe o lata świetlne. Także zasady fair play trzeba odłożyć do lamusa… Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie, na razie nie wygląda to dobrze. I nie wiem, czy pomoże tu przesunięcie startu rozgrywek ligowych o tydzień, bowiem taką decyzję podjęto dziś na obradach PZPN. I ktoś mógłby powiedzieć: sezon ogórkowy w pełni, “nic się nie dzieje, nuuuda”. A tu proszę! Mamy wakacyjny cyrk na kółkach. Takie rzeczy to tylko… w Polsce!
(Kinia)




