Jako że na powrót jestem posiadaczką laptopa i odzyskałam też internetową łączność ze światem… oto jestem i piszę! :) chociaż na dobrą sprawę temat nie jest “zbyt ciekawy” jak powrót po małej przerwie…
Komu wydawało się, że atmosfera w polskim futbolu oczyściła się już znacząco, a przynajmniej jest w trakcie oczyszczania, ten niestety bardzo się pomylił. W futbolowym kociołku znów zawrzało… a wszystko zaczęło się od zatrzymania Dariusza Wdowczyka. Szok i osłupienie… a ponoć już niedługo nastąpi prawdziwy wysyp skorumpowanych znanych osobistości. Strach się bać…
- sprawa Wdowczyka
Zawsze elokwentny, dobrze ubrany, brylujący w towarzystwie, z wieloma sukcesami… słowem – człowiek na poziomie. Tak powiedzielibyśmy jeszcze do niedawna o Dariuszu Wdowczyku. Jak się okazuje, wszystko do czasu. W tym przypadku do czasu zatrzymania trenera Polonii Warszawa przez CBA… Zatrzymanie to jeszcze nic: podczas przesłuchiwań w prokuraturze Wdowczyk przyznaje się do stawianych mu zarzutów korupcyjnych, które dotyczą okresu, gdy pełnił funkcję trenera Kolportera Korony Kielce. Przez całą piłkarską Polskę przetacza się burza… Jak to? więc i on siedzi w tym bagnie po uszy? W tym momencie każdy rozsądny obywatel pozbywa się resztki złudzeń… Złudzeń co do tego, że w najbliższym czasie w polskiej lidze może być choć trochę normalnie. Niestety ostatnio dzień bez afery dniem straconym! Przykre, ale prawdziwe.
Sytuacja osiągnęła kuriozum w momencie, gdy Wdowczyk, jak gdyby nigdy nic poprowadził Polonię w meczu przeciwko Lechii Gdańsk. Mało tego: działacze, a nawet kibice Polonii solidaryzowali się z biednym panem Dariuszem W.! To i tak jeszcze nic. Punkt kulminacyjny nastąpił w momencie, gdy Wdowczyk powiedział, że on wcale nie przyznał się w prokuraturze do winy, a jedynie potwierdził niektóre podejrzenia w śledztwie, dotyczącym korupcji w Kolporterze Kielce. Nie omieszkał dodać, że właściwie to nie powinniśmy go potępiać, ponieważ on po prostu musiał sobie jakoś radzić w środowisku przeżartym korupcją, a radzić sobie można było wg niego tylko podejmując odpowiednie “działania”. Rzeczywiście, że też nikt nie wpadł na to, że wymaganie od zawodników składek na sędziego, by odpowiednio prowadził mecz, jest tak naprawdę działaniem niegroźnym, które pomaga jedynie obronić się przed krwiożerczą konkurencją… Były trener Stali Stalowa Wola, która rywalizowała z Koroną w III lidze, Bogusław Szopa, wyśmiewa argumenty Wdowczyka twierdząc, że z takim składem Korona powinna bez najmniejszych problemów awansować wyżej, a tymczasem niejednokrotnie wygrywała po kuriozalnych bramkach, karnych z kapelusza itd… Zobaczymy jak potoczy się dalej błyskotliwa do tej pory kariera Wdowczyka. Póki co, został zawieszony przez Wydział Dyscypliny w prawach trenera…
A co na to wszystko prezes PZPN Michał Listkiewicz? Słuchając jego opinii, można się naprawdę przerazić… Każdy ma lepsze i gorsze momenty w życiu. Oczywiście, gdyby trener dopuścił się czynów zabronionych przez kodeks karny, nie byłoby o czym mówić. A na razie nie ferujmy wyroków, bo konstytucja, kodeksy prawa mówią, że nieskazany prawomocnym wyrokiem jest niewinny. Biorąc pod uwagę moje kontakty, a nie były one bardzo zażyłe, wierzę mu. Mam nadzieję, że wszystko wyjaśni się na korzyść Darka. Mam dla niego szacunek jako piłkarza, trenera i dżentelmena, bo przecież za takiego uchodzi. To człowiek o nienagannych manierach, zawsze dobrze ubrany, świetnie się wypowiadający. Takie wrażenie zrobił na mnie, kiedy rozmawialiśmy o posadzie selekcjonera. Poza tym miał sukcesy. Na Boga! czy to, że ktoś ma ładny garnitur i sukcesy oznacza, że mamy dać sobie odciąć rękę za jego niewinność? I cóż to za zdanie, że każdy ma gorsze momenty w życiu. Czy gdy zatrzyma nas policja na przykład za jazdę po pijaku, będziemy mogli wytłumaczyć się, że to nasz gorszy moment, że wypiliśmy co nieco, bo zostawiła nas dziewczyna, chłopak, umarł ktoś bliski, wylali nas z pracy? Byłoby to tłumaczenie pięciolatka, tymczasem chyba jesteśmy dorosłymi ludźmi i bierzemy odpowiedzialność za swe czyny… Ktoś chyba jednak o tym zapomniał.

- sprawa Kolportera Korony Kielce i Krzysztofa Klickiego
Na fali zatrzymania Dariusza Wdowczyka i całego zamieszania korupcyjnego wokół Korony z finansowania klubu wycofał się właściciel Kolportera Krzysztof Klicki. Podobnie jak my wszyscy był, sądząc po jego reakcji, w niemałym szoku, że klub, który dzięki jego inwestycjom finansowym zaczął osiągać sukcesy, jest kolejnym bohaterem w aferze korupcyjnej. Miał nadzieję, że jego pieniądze są jakoś sensowniej wydawane niż na… gaże dla sędziów. Po takim ciosie rzeczywiście trudno się podnieść, dlatego nie dziwmy się, że mimo apeli kibiców i ludzi ze środowiska Klicki zdecydował sie powiedzieć “dość”. Zresztą dlaczego miałby szargać swe dobre imię promując klub, który jak się okazuje wypromował się dzięki przekrętom?! Jego zasady stoją w sprzeczności z tym, co zrobił trener i zawodnicy, dlatego oszukany i zdegustowany wycofuje się z kieleckiej piłki.
Czy Korona podźwignie się po ciosie, jakim jest strata głównego wsparcia finansowego? (przypomnę, że w tym roku udział Kolportera w budżecie klubu wyniósł 50%)? Widmo drugiej ligi na pewno już zagląda tamtejszym działaczom, kibicom i sympatykom futbolu w oczy. Klickiemu zawdzięczają przecież I ligę, wspaniały stadion, no i niesamowite emocje, których nie sposób przeliczyć na pieniądze. Teraz to wszystko się kończy… Smutne, że klub, który wydawał się być profesjonalnie prowadzony teraz jest bohaterem takiej afery i prawie stoi na skraju przepaści. Nie wiadomo też, jaki będzie los niektórych zawodników tj.: Hermesa, Zabłockiego, Rutki, którzy są na liście podejrzanych o korupcyjne działania. Być może już niedługo zostaną z nimi rozwiązane kontrakty, choć oni sami nie przyznają się do winy.

- sprawa Andrzeja Woźniaka
Kolejny bohater afery korupcyjnej to też niemałe zaskoczenie. Obecny trener bramkarzy Lecha Poznań to przecież pamiętny “książę Paryża” z 1995 roku, kiedy w meczu reprezentacji z Francją bronił jak w transie m. in. strzały z 8 metrów Lizarazu. Co łączy go z aferą korupcyjną? Otóż był asystentem Dariusza Wdowczyka podczas jego pracy w Kielcach. W obliczu ostatnich rewelacji, powiązania z Wdowczykiem nie są rzeczą bezpieczną i natychmiast wiele wyjaśniają… Co najlepsze, podejrzany o wręczanie korzyści majątkowych w zamian za ustawianie meczów Woźniak, przyznał się do winy! Zarówno trener Lecha Franciszek Smuda, jak i dziennikarz Dariusz Wołowski podkreślają prostolinijność “księcia Paryża” i nie mogą uwierzyć w jego winę. Przewijają się zdania, że jeśli “umoczony” w korupcyjne procedery jest taki człowiek, to znaczy, że umoczenie są właściwie wszyscy i trudno pozostać “nieumoczonym”. A czy ktoś powiedział, że w życiu jest łatwo? Czy to nie jest dość mizerne tłumaczenie? “wszyscy dawali, to on też”. Przepraszam za przykład, ale jeśli większość ściągnie majtki na środku rynku i zrobi kupę, to znaczy, że i my mamy tak zrobić? Czyż każdy nie powinien myśleć za siebie i postępować zgodnie z własnym sumieniem? Niestety jak widać nawet tak podstawowe zasady są obce naszemu czarownemu futbolowemu podwórku…
- sprawa Andrzeja B.
Jest on, a właściwie był, bo jego dymisja została przyjęta, drugim trenerem Wisły, a obecnie ma postawione zarzuty wręczania łapówek (także w związku ze sprawą Kolportera Korony). Klub jest mocno zniesmaczony faktem, że ktoś taki pracował w Krakowie i obciążył dobre imię Wisły. Ze swej strony podejrzany przeprosił wszystkich za tak niekomfortową dla klubu i całego otoczenia sytuację i podkreślił, że postępowanie przeciw niemu nie dotyczy w żadnym wypadku Wisły Kraków. Dodał też złowróżbnie, że spadnie jeszcze wiele głów, a po “opornych” podejrzanych prokuratura w swoim czasie zgłosi się tak, jak zgłosiła się po niego.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że podobnych przykładów było, jest i będzie więcej, a końca afer korupcyjnych jak nie widać, tak nie widać. Co w takiej sytuacji ma zrobić biedny, poczciwy kibic, który czasem wydaje ostatnie grosze na zakup karnetu na mecze swojej ukochanej drużyny? I po co to wszystko? Po to, by dowiedzieć się, że cała polska liga to korupcyjne bagno? Że prawie wszystkie zespoły grające w ekstraklasie mają na swym koncie nieczyste zagrywki? Że osoby znane, szanowane są tak samo “umoczone” w korupcję jak odsądzane od czci i wiary szare eminencje polskiego futbolu? Czy to są te emocje, jakich ma dostarczać nam futbol? Czy pojęcie “magia futbolu” jeszcze kiedys odrodzi sie w Polsce? Czy jest szansa, że nie będą rodzić się takie wątpliwości, jak po niedawnym meczu Zagłebia Sosnowiec z ŁKS-em (1:3), że mecz był ustawiony? Wreszcie: czy jest gdzieś koniec tej drogi, tego wypleniania chwastów, które gnębią polski futbol? A może po ich wyrwaniu nie zostanie już zupełnie nic? No, może sucha ziemia… Brzmi przecież jakże dumnie i złowieszczo: “Ziemia jałowa polskiej piłki”. Może przemawia przeze mnie zbytnioa gorycz i katastrofizm, ale naprawdę doszliśmy już do takiego punktu, w którym nawet wiara w coś może być postrzegana w kategorii cudu.
I niech nikt mi nie mówi o cudownych rozwiązaniach, które mają uzdrowić polską rzeczywistość piłkarską… Ostatnim “świetnym” pomysłem (a raczej wymysłem) jest zmniejszenie ligi do 12 czy nawet 10 zespołów! Już raz testowaliśmy zmniejszoną ligę i nie był to eksperyment udany, a tak drastyczne ograniczenie niczym dobrym się nie skończy. Czy atrakcyjne będzie granie po cztery razy (w tym dwa w niewielkich odstępach czasu) z jednym rywalem? Czy kibice będą chcieli to oglądać? Premiership przecież nie jesteśmy i raczej nigdy nie będziemy… Liga zamiast bardziej atrakcyjna, właśnie straci na atrakcyjności! No, a poza tym, jaką cenzurkę wystawimy sobie za granicą? 10 drużyn w ekstraklasie w 38-milionowym kraju? Byłby to kolejny “okaz” do kolekcji polskich absurdów. Właściwie żyjąc tu, w kraju nad Wisłą, nie zdziwi nas już chyba nic… Kto wie, może kolejnym zatrzymanym będzie Listkiewicz, Piechniczek bądź Strejlau…? I cieszy mnie tylko jedno: dobrze, że Kazimierz Górski nie doczekał tego czasu… “Wstydź się, Polsko, wstydź!”.
(Kinia)




Dobrze ze wrocilas!
Ile mozna czytac samego Majlosza…
Dobrze wiedzieć, że mój brak był zauważalny ;)
:(
Nie załamuj sie!…. chociaż swoją drogą, gdy uczyłeś się do egzaminu, a potem wróciłeś do pisania nikt nie skomentował: “Dobrze, że wróciłeś. Ile można czytać samą Kinię” ;> :D
Ja bym mogl czytac w nieskonczonosc :P
O.o….ok, mówisz, masz!… od dziś wywalam Majlosza z redakcji :D
:(((((
bywa, szefie :P raz na wozie, raz pod wozem…. uczeń przerósł mistrza;)
Odchodzę.
Wraaaaacaj…nie będzie kto miał pisać podsumowań tygodnia… Ja w poniedziałki pracuje:D
Tere-fere. Odchodzę.
ejże no, nie rozwodzić się mi tutaj!
ja tam lubię czytać was na przemian :)
powiedziałam to ja, czyli nieodrodny mistrz dyplomacji ;>
próba mikrofonu. zarejestrowałam się na tym zacnym portalu i chciałam sprawdzić, jak będzie wyglądać moje zdjęcie ;]
…którego nie ma… ech, może się jednak pojawi… (przepraszam redakcję za zaśmiecanie komentarzy. mam nadzieję, że po znajomości zostanie mi to wybaczone;> )
Anetko proszę tu nie spamować :P a zdjęcie jest..i to ładne:)
Majlosz, nie tere-fere odchodzę, tylko czekam na podsumowanie tygodnia!..bo jeszcze go nie ma!!! :P
Aha.. to powiedziałam ja, szefowa :D
heh nie ma to jak komentowanie komentarzy;)
Tekstu nie będzie. Strajk generalny.
O.o……………..aaaaaaaaaaaaa…redakcja sie sypie……;)